Dzień Taty to ważny dzień w naszym domu. Tak samo, jak Dzień Mamy tylko że wtedy nie wpływam na tworzenie upominków ;)
Zatem sytuacja była taka, że mój jeszcze czteroletni synek postanowił zrobić dla taty laurkę. Najpierw pomysłem był rower, bo akurat niedawno nauczył się jeździć na rowerze bez bocznych kółek... Ale rower się kiepsko wycinało, więc wyszło auto ;) Przyznam, że nie koniecznie umiem rysować, więc co wyszło, to wyszło :p Reszta to całkowicie praca Adasia :) Sami zobaczcie:
A oto jak przebiegały prace:
Laurkę zgłaszamy na wyzwanie w DIY:
Pozdrawiamy :)
