Na szybko, na słodko, do kawki... U mnie najlepszym rozwiązaniem są muffinki :) Czekoladowe lub z owocami. A że ze mnie czasem taka ostra babeczka jest to i nawet jako igielnik się nada ;)
A Wy macie jakieś sprawdzone pomysły na szybki deser?
Lecę na kawkę, czego i Wam życzę :*
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą igielnik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą igielnik. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 2 marca 2017
środa, 11 lutego 2015
Marchewkowe słodkości
Witajcie kochaniutkie :) Na początku lutego Danusia poczęstowała nas cudnymi pomarańczowymi tortami. Postanowiłam podjąć wyzwanie i poczynić coś w kolorze pomarańczowym. Najpierw przyszło mi do głowy, że uszydełkuję marcheweczki ale Marta Myszkusia zrobiła tak bajeczne szydełkowe warzywa, że postanowiłam popełnić coś innego....
Inspiracją były torty, więc w przypływie chorobowej gorączki wymyśliłam, że zrobię marchewkowe muffinki :)
Przepis był prosty, więc upichciłam dwie. A co :D
Muffinki są marchewkowe, z polewą miętową, i słodkim cukiereczkiem na czubku. Całość udekorowałam posypką ;)
W zamyśle było, żeby stały się igielnikami ale synek przywłaszczył je sobie i teraz gotuje i smaży babeczki na wszelkie sposoby ;) Chyba zrobię sobie kolejne...
Jest też banerek:
Jeśli chodzi o kolor pomarańczowy to nie przepadam za nim ale nie przeszkadza mi. Zrobiłam mały rekonesans i stwierdzam, że nie posiadam w szafie żadnego pomarańczowego ciucha ale miałam kiedyś pomarańczowo-zieloną kanapę i pufy.
Jako kolorek na marzec proponuję żółty - taki kurczakowy, wielkanocny :) Danusia do marca pewnie zrobi całą fermę kurczaków z zimnej porcelany więc byłyby jak znalazł jako inspiracja :D
Pozdrawiam Was cieplutko i do następnego :)
Inspiracją były torty, więc w przypływie chorobowej gorączki wymyśliłam, że zrobię marchewkowe muffinki :)
Przepis był prosty, więc upichciłam dwie. A co :D
Muffinki są marchewkowe, z polewą miętową, i słodkim cukiereczkiem na czubku. Całość udekorowałam posypką ;)
W zamyśle było, żeby stały się igielnikami ale synek przywłaszczył je sobie i teraz gotuje i smaży babeczki na wszelkie sposoby ;) Chyba zrobię sobie kolejne...
Jest też banerek:
Jeśli chodzi o kolor pomarańczowy to nie przepadam za nim ale nie przeszkadza mi. Zrobiłam mały rekonesans i stwierdzam, że nie posiadam w szafie żadnego pomarańczowego ciucha ale miałam kiedyś pomarańczowo-zieloną kanapę i pufy.
Jako kolorek na marzec proponuję żółty - taki kurczakowy, wielkanocny :) Danusia do marca pewnie zrobi całą fermę kurczaków z zimnej porcelany więc byłyby jak znalazł jako inspiracja :D
Pozdrawiam Was cieplutko i do następnego :)
czwartek, 24 maja 2012
Poduszka na igły
Nareszcie zakończyłam erę gubienia igieł :o)
Zawsze gdy sutaszuję i muszę przerwać pracę, zostawiam gdzieś igłę a potem zapominam gdzie. Takim sposobem pozbyłam się ładnych kilku igieł. Postanowiłam coś z tym zrobić i na szybko uszyłam całkiem niegłupi igielnik.
Do środka upchałam różne skrawki materiałów. Kwiatuszek jest moim pierwszym filcusiem i dlatego trochę taki niezgrabny jest.
Mam nadzieję, że podusia spełni swoją rolę. No chyba, że tym razem zgubię igły razem z nią...
Zawsze gdy sutaszuję i muszę przerwać pracę, zostawiam gdzieś igłę a potem zapominam gdzie. Takim sposobem pozbyłam się ładnych kilku igieł. Postanowiłam coś z tym zrobić i na szybko uszyłam całkiem niegłupi igielnik.
Do środka upchałam różne skrawki materiałów. Kwiatuszek jest moim pierwszym filcusiem i dlatego trochę taki niezgrabny jest.
Mam nadzieję, że podusia spełni swoją rolę. No chyba, że tym razem zgubię igły razem z nią...
Subskrybuj:
Posty (Atom)
